Lizbona: niekończące się saudade

Nagle, w jednej sekundzie, stojąc na zalanym słońcem Praça do Comércio, zrozumiałam, czym jest saudade. Był ostatni dzień mojego ostatniego pobytu w Lizbonie i za kilka godzin miałam opuścić Białe Miasto. Już za nim tęskniłam, ale jednocześnie byłam szczęśliwa, bo nie sposób czuć się inaczej na tym jasnym bruku, pod czystym niebem, wdychając zapach oceanu niesiony przez rzekę Tag, słuchając krzyku mew. Czytaj dalej „Lizbona: niekończące się saudade”

Od kiedy wychodzę na pole…

…czyli pierwsze wrażenia po przeprowadzce do Krakowa!

Wychowałam się nad morzem, mieszkałam w Azji i w Warszawie, a teraz los rzucił mnie do miasta smoka i smogu 😉 I choć, jak każdy, bywałam już w Krakowie, to przy bliższym poznaniu i tak mnie to miasto zaskoczyło.

Czytaj dalej „Od kiedy wychodzę na pole…”

Co robić w Trójmieście, gdy jest zimno?

Jak niemal każdy gdańszczanin i gdańszczanka, zdecydowanie wolę Trójmiasto poza sezonem. Inna sprawa, że nawet środek lata nie gwarantuje pogody nad polskim morzem. Jeśli się właśnie zastanawiacie, co można robić nad Bałtykiem,  gdy jest zimno i pada, powiem od razu – lista jest długa!

Czytaj dalej „Co robić w Trójmieście, gdy jest zimno?”

Weekend w Berlinie

Berlin – nowoczesny, ale z duszą, modernistyczny, ekscentryczny i szalony… Uwielbiam to miasto – bije dla mnie na głowę Paryż czy Barcelonę i w mojej prywatnej europejskiej czołówce może konkurować chyba tylko z Lizboną (od której zresztą totalnie się różni). Jest świetnym kierunkiem na każdą porę roku, również na zimę.
Czytaj dalej „Weekend w Berlinie”