Dobrze, że marzenia się nie spełniają

Nie wiem jak Wy, ja uwielbiam robić noworoczne postanowienia. Ba, robię nawet postanowienia nowomiesięczne. A czasem nowotygodniowe. Ponoć lepiej je nazywać celami, ale ja dość poważnie traktuję słowa i cele uważam za coś, co na 100% muszę zrealizować. Postanowienia prędzej określiłabym jako marzenia, bo te nie zawsze się spełniają. Na szczęście. Czytaj dalej „Dobrze, że marzenia się nie spełniają”

Wyjazd czy emigracja?

W całym tym projekcie pod tytułem „wyjazd za granicę” najpiękniejszy jest moment, gdy człowiek uświadamia sobie, że szalona przygoda się skończyła. Bo nie wiedzieć kiedy, stworzył sobie nową strefę komfortu na krańcu świata. Czytaj dalej „Wyjazd czy emigracja?”