Podróże solo, w duecie czy w pakiecie?

Jak podróżować? Internet aż kipi od porad na ten temat. Wielu twierdzi, że najpełniejsze doświadczenia dają samotne wędrówki. Inni boją się wyruszać w świat solo. A przecież są jeszcze wycieczki zorganizowane, których większość samozwańczych obieżyświatów w ogóle nie uznaje za pełnoprawne podróże. Czytaj dalej „Podróże solo, w duecie czy w pakiecie?”

Reklamy

Islamofobia łamie mi serce – wywiad z Soukie

Kobieta, muzułmanka, bloggerka, specjalistka od start-upów na Bliskim Wschodzie. Urodzona w Maroku, mieszkała m.in. w Stanach Zjednoczonych i Argentynie, third culture kid, od lat osiadła w Emiratach Arabskich. W jednej z najciekawszych rozmów, jakie miałam okazję ostatnio przeprowadzić, opowiedziała m.in. o tym, jak wygląda przedsiębiorczość w świecie arabskim i jak młodzi muzułmanie podchodzą do multi-kulti. Zdradziła też, czy jest feministką i na czym tak naprawdę polega Ramadan. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej „Islamofobia łamie mi serce – wywiad z Soukie”

Santa Teresa – Rio artystyczne

„Miasto kontrastów” to pojęcie nadużywane. Ale jeśli istnieje jakiekolwiek miejsce na świecie w pełni zasługujące na to miano, jest nim Rio de Janeiro. Oprócz luksusowych pięciogwiazdkowców u brzegów Copacabany i sąsiadujących z nimi złowrogich faweli przytulonych do zboczy gór, Rio kryje w sobie jeszcze jedną niespodziankę. Santa Teresa to dzielnica-dziwoląg.  Czytaj dalej „Santa Teresa – Rio artystyczne”

Backpacker vs. Turysta – kto gorszy?

„Dziś prawdziwych podróżników już nie ma…” – chciałoby się zaśpiewać. A jednak ciągle lubimy sobie przypinać łatki obieżyświatów, globtroterów, backpackerów… Odcinając się przy tym od przeciętnego „turysty”. Chcemy wierzyć, że jeśli jeździmy na własną rękę, z plecakiem i w dalekie „egzotyczne” rejony, to nasze podróżowanie jest lepsze niż sąsiada Kowalskiego wylegującego się na hotelowej plaży z opaską all inclusive. Czy tak jest naprawdę?

Czytaj dalej „Backpacker vs. Turysta – kto gorszy?”

Puszczykowo – nadwarciańska Nibylandia

Smaki dzieciństwa… Pamiętam je wszystkie. Pierogi leniwe w szkolnej stołówce. „Kocie Języczki” – jedyne dostępne mi wówczas słodycze, wydzielane kawałek po kawałku, języczek po języczku. Złociste omlety smażone przez Dziadka, grube i puszyste. I lody włoskie domowej roboty, czekoladowo-śmietankowe, pachnące słońcem i wakacjami, serwowane przy dworcu w Puszczykówku – jedyny smak, który przetrwał do dziś.  Czytaj dalej „Puszczykowo – nadwarciańska Nibylandia”

Odkrywamy Kaszuby

Ilekroć jestem na Kaszubach, nie mogę się nadziwić (i nacieszyć), jak to się dzieje, że cała Polska nie zjeżdża się jeszcze tutaj w takiej skali jak np. na Mazury. Mamy wszak jeziora, morenowe wzgórza i niezliczone pomniki przyrody. Mamy oczywiście morze, ale też malownicze miasteczka, niezwykle barwną kulturę lokalną oraz wciąż żywy język kaszubski. 

Czytaj dalej „Odkrywamy Kaszuby”

Kuala Lumpur: Hity vs. Kity

Choć mieszkam w Malezji od ponad roku, mało piszę o tym kraju, a to dlatego, że niemal wszystko w temacie zostało już powiedziane przez Zuzę 🙂 Dziś pozwolę sobie jednak na subiektywne podsumowanie popularnych atrakcji Kuala Lumpur. Oto 5 Hitów, które moim zdaniem trzeba zobaczyć i 5 Kitów, które spokojnie można odpuścić, zwłaszcza jeśli ma się ograniczony czas i budżet.

Czytaj dalej „Kuala Lumpur: Hity vs. Kity”