Dźwięki warszawskiej ulicy

Warszawa – niegdyś Paryż Północy, dziś chaotyczna niby-metropolia, miasto wybrukowane dobrymi chęciami swoich twórców. Miasto przyjezdnych, korposzczurów, wiecznie rozimprezowanych studentów, hipsteriady… i artystów.  Czytaj dalej „Dźwięki warszawskiej ulicy”

Reklamy

Od Wikingów do hygge

Dania, najmniejsze i najbardziej niepozorne z państw skandynawskich. Do niedawna niekojarzące się przeciętnemu Polakowi absolutnie z niczym… aż do czasu, gdy dotarła do nas gorączka hygge. I oto nagle każdy chce nosić wełniane skarpety, jeździć na rowerze do pracy i palić dziesiątki świeczek w domu. Czy Dania to rzeczywiście raj na Ziemi? Czy Kopenhaga jest hyggelig? I jacy naprawdę są Duńczycy? Czytaj dalej „Od Wikingów do hygge”

A może studia w Malezji?

Zawsze mówię, że marzeniom trzeba pomagać, a jeśli kogoś świat wabi, to grzechem jest nie korzystać z istnego OGROMU możliwości jakie dziś mamy. Nie raz też podkreślałam, że choć każde podróże (nawet krótkie i niedalekie) mogą być wspaniałym przeżyciem, dłuższy wyjazd za granicę jest czymś kompletnie innym niż turystyczne wyjazdy – wyjątkowym doświadczeniem, które absolutnie polecam. Czytaj dalej „A może studia w Malezji?”

Dobrze, że marzenia się nie spełniają

Nie wiem jak Wy, ja uwielbiam robić noworoczne postanowienia. Ba, robię nawet postanowienia nowomiesięczne. A czasem nowotygodniowe. Ponoć lepiej je nazywać celami, ale ja dość poważnie traktuję słowa i cele uważam za coś, co na 100% muszę zrealizować. Postanowienia prędzej określiłabym jako marzenia, bo te nie zawsze się spełniają. Na szczęście. Czytaj dalej „Dobrze, że marzenia się nie spełniają”

Podlasie & Białoruś w tydzień – plan praktyczny

Dzieliłam się już dość obficie wrażeniami ze Wschodu. Dla wszystkich, których zachęciły moje opowieści, przygotowałam krótkie zestawienie informacji praktycznych, potrzebnych by zorganizować taką wycieczkę 🙂 Łącznie z budżetem, bo wiem, że to Was najbadziej interesuje. Czytaj dalej „Podlasie & Białoruś w tydzień – plan praktyczny”

Czy wegetarianin może zjeść mięso w podróży?

Wszystkim, których dziwi lub śmieszy tytułowe pytanie, wyjaśniam – to nie ja je wymyślałam. To Wy, według statystyk, trafiacie na mojego bloga (i na tekst o wegetariańskich daniach z Azji) właśnie przez wyszukiwanie takiej frazy. Spieszę więc z odpowiedzą. Czytaj dalej „Czy wegetarianin może zjeść mięso w podróży?”

Malezyjskie Multi-Kulti – stereotypy kontra rzeczywistość

Gdy przyjeżdżałam do Malezji ponad 2 lata temu, miałam o tym kraju bardzo mgliste pojęcie. Na usprawiedliwienie dodam, że wówczas Azja średnio mnie interesowała – w planach był wyjazd do Ameryki Południowej; wtajemniczeni wiedzą, że Malezja wyszła trochę przez przypadek.

Czytaj dalej „Malezyjskie Multi-Kulti – stereotypy kontra rzeczywistość”