Uchodźcy w Malezji: wspomóż projekt!

Uciekinierzy z Birmy żyjący na ulicy. Dziewczyna, która marzy, aby zostać chirurgiem. Biznesmen z Palestyny, który stracił swój paszport i od 7 lat boryka się z formalnościami, próbując wrócić do normalnego życia.  Wiele historii. Te same problemy. Ignorancja, dyskryminacja, obojętność. Co można zrobić?

Tak, w Malezji też mamy uchodźców – głównie z Birmy, ale też z Syrii, Afganistanu, Pakistanu czy Palestyny. Jest ich prawdopodobnie kilkaset tysięcy (ok 150 tys. zarejestrowanych przez ONZ). Również mamy problemy związane z uchodźcami – zarówno na podłożu formalnym, jak i mentalnościowym, choć tu odpadają przecież różnice religijne i kulturowe, bo to kraj muzułmański i większość przybyszów jest wyznawcami islamu. Mimo to, nie mają lekko.

Malezja nie podpisała Konwencji Dotyczącej Statusu Uchodźców z 1951, w związku z czym nie funkcjonują żadne zorganizowane obozy dla uchodźców i są oni po prostu traktowani jak nielegalni imigranci. Nie wolno im legalnie pracować, ich dzieci nie mogą uczęszczać do publicznych szkół. Organizują się więc we własnych społecznościach, mieszkają w ciężkich warunkach, dosłownie na ulicy albo dzieląc jedno mieszkanie na wiele rodzin. Czasem uda im się zatrudnić do najgorszych prac fizycznych za marne pieniądze – pracodawcy wykorzystują ich desperację i niepewny status.

Władza ignoruje ten problem, społeczeństwo albo trzyma się z daleka od osób noszących poniżającą łatkę „uchodźcy”, albo jest nieświadome tego, co się dzieje. Kilka fundacji organizuje doraźną pomoc, wolontariusze uczą dzieciaki angielskiego, rozwożą jedzenie.

Education_ChristopherFerstad_4
UNHCR/ChristophFerstad

Sama nie zdawałam sobie sprawy z powagi sytuacji, dopóki nie zaangażowałam się w projekt, o którym chciałabym Wam dziś pokrótce opowiedzieć. Grupa znajomych, głównie expatów, dowodzonych przez moją koleżankę Olę (też Polkę) postanowiła przeprowadzić szerszą kampanię na ten temat. Wszystko zaczęło się od pomysłu stworzenia książki z indywidualnymi historiami uchodźców. Książki,  która być może przyciągnie uwagę opinii publicznej, mediów czy organizacji pozarządowych,  a dochód ze sprzedaży przeznaczony będzie na edukację dzieciaków.

Pomysł dość szybko ewoluował i na dniach uruchomiona zostanie strona internetowa pod szyldem #RefugeeHub. Chodzi o to, aby zebrać w jednym miejscu wszystkie ważne informacje o toczących się akcjach i projektach, tak aby każdy zainteresowany tematem i chętny do pomocy mógł się włączyć – czy to poprzez wolontariat (jeśli ma czas), czy dotację (jeśli ma pieniądze), czy choćby przez pojedyncze wsparcie konkretnej osoby czy wydarzenia.

MyanmarChildren_MichelLiboiron
UNHCR/MichelLiboiron

Oprócz książki i strony www, są też inne plany organizowania regularnych eventów i kampanii, które mogą na różny sposób wspierać lokalne społeczności uchodźców. Za nami pierwszy testowy event przedświąteczny – był pokaz filmu, występ chóru dziecięcego, prezentacje, trochę dyskusji i mini jarmark świąteczny, na którym można było nabyć rękodzieło wykonane przez uchodźców.

Jeśli masz ochotę wesprzeć nasz projekt, a tym samym pomóc nam w realizacji planu i wydaniu książki, tu możesz dołożyć swoją cegiełkę. Zbiórkę rozpoczęłam z okazji swoich urodzin, ale cały czas trwa – mam nadzieję, że uda się dobić do celu 🙂

A tu trochę podstawowych informacji o uchodźcach w Malezji ze strony ONZ.

Za wszelką pomoc, dobre słowo, a nawet trzymane kciuki – będę przewdzięczna!

RohingyaChildren_SarahHoibak
UNHCR/SarahHoibak

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Uchodźcy w Malezji: wspomóż projekt!

  1. Pingback: Walking Dead

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s